Czym ogrzewać dom?

images1

Jeszcze przed rozpoczęciem budowy domy należy podjąć bardzo istotną decyzję, jaką jest wybór ogrzewania domu. Aby decyzja była jak najlepsza dla naszych potrzeb, stylu życia, konieczne jest wzięcie pod uwagę kilku czynników. Zaliczamy do nich:

  • kwestie finansowe, co dla wielu osób będzie w tym wypadku w zasadzie najważniejsze,

  • dostępność danego źródła,

  • nasz własny komfort- musimy sami zdecydować, czy będziemy mieli czas i ochotę na regularne dokładanie do pieca, czy chcemy, żeby po prostu w domu było ciepła bez jakichkolwiek wysiłków,

  • miejsce- piec czy kocioł będzie wymagał miejsca najlepiej w piwnicy,

  • ekologia- to z kolei kwestia bardzo indywidualna, dla jednych będzie najważniejsza, inni w ogóle nie zwrócą na nią uwagi.

Można zauważyć z łatwością, że wyższy komfort zwykle odpowiada wyższym opłatom. Osoby, które nie chcą lub też nie mają czasu na stałe dokładanie do pieca, kontrolowanie temperatury, powinny być przygotowane na zdecydowanie większe rachunki. Zasada ta nie działa jednak we wszystkich rodzajach ogrzewania. Czasem bardzo dużo zapłacić trzeba tylko na początku, później rachunki mogą być już bardzo rozsądne.

  1. Paliwa stałe. Najpopularniejszym sposobem ogrzewania domu w Polsce wciąż jest węgiel kamienny. Nie jest to na pewno rozwiązanie ekologiczne, o czym cały czas przypomina UE. Zasoby węgla są ponadto nieodnawialne. Kiedyś musi się zatem skończyć, w związku z czym za kilka lat można spodziewać się znacznych podwyżek jego ceny. Osoby budujące nowe domy biorą ten aspekt pod uwagę i bardzo często rezygnują z tego rozwiązania. Nie robią tego natomiast ci, którzy od lat palą węglem.

    Zalet węgla jest kilka, a najważniejszą z nich jest oczywiście cena. Obecnie tona węgla kosztuje około 700 zł. W 120-metrowym domu zużywa się około 3 ton węgla w sezonie grzewczym. Na rok wychodzi zatem około 2 tys. zł, co jest kwotą stosunkowo niewielką w porównaniu do innych metod.

    Duża wadą natomiast jest niski komfort użytkowania oraz konieczność składowania. Niezbędna jest kotłownia. Węgiel niesamowicie brudzi. Do pieca trzeba chodzić regularnie, a jeśli wyjedziemy na kilka dni, to dom nam się wychłodzi. Konieczne jest ponadto utylizowanie popiołu, którego też jest niemało. Te wszystkie czynności mogą być bardzo kłopotliwe, dlatego wiele osób rezygnuje z takiego sposobu ogrzewania. Z drugiej strony jednak mamy tu bardzo niskie koszty, co znacznie rekompensuje wszelkie udogodnienia.

    Bardzo popularny jest także ekogroszek, a jego wyższość nad tradycyjnym węglem polega na o wiele większym komforcie użytkowania.

  2. Gaz ziemny. Jeśli ktoś kupuje działkę pod dom i ma na niej dostęp do gazu ziemnego, może – moim zdaniem – czuć się szczęściarzem. Opłata za doprowadzenie przyłącza do budynku to około 2500 zł za 15m. Jest to tak naprawdę jedyny koszt podłączenia się do rurociągu z gazem ziemnym. Później pozostaje tylko płacić rachunki, które rocznie przy 120-metrowym domu mogą wynieść około 4200 zł. Kwota ta zależy oczywiście od indywidualnego zużycia. Ogrzewanie gazem ziemnym jest niebywale wygodne. Nie ma pieca ani kotła, na podwórku nie znajduje się wielki zbiornik. Nie ma potrzeby składowanie opału, więc nie potrzeba mieć piwnicy. Ogrzewanie takie jest zupełnie bezobsługowe. Jest także bardzo ekologiczne. Nie wytwarza żadnych spalin. Minusem może być natomiast dostępność. Nie każda miejscowość jest podłączona do rurociągu i nie wszędzie się po prostu da takie rozwiązanie zastosować. Dla niektórych przeszkodą może być także cena. Warto jednak zauważyć, że biorąc pod uwagę wygodę takiego sposobu, jest ona naprawdę korzystna.

  3. Gaz płynny- to rozwiązanie wygodne, ale z kolei dużo droższe niż wyżej opisane. Wybierane jest przez osoby, które nie mają dostępu do gazu ziemnego, ale również zależy im na wysokim komforcie użytkowania. Pierwszym kosztem, jaki należy ponieść, jest instalacja zbiornika. Wyniesie to od 5 tys. zł. Następne będą już tylko rachunki, w które wliczona będzie miesięczna dzierżawa tego zbiornika. Szacuje się, że takie ogrzewanie jest dwa razy droższe niż gazem ziemnym. Przy 120-metrowym domu wyniesie ono nawet 9 tys. zł rocznie. To niemało. Instalacja takiego zbiornika wiąże się ponadto z pewnymi problemami. Nie jest on mały i na pewno zajmie sporo miejsca na każdym podwórku. Przepisy jasno określają ponadto, gdzie i w jakiej odległości od budynków czy ogrodzenia ma stać. Z drugiej strony jednak jest to ogrzewania całkowicie bezobsługowe.

  4. Biomasa- pelety i brykiety drzewne są coraz bardziej popularne. Według wielu osób, jeśli nie ma dostępu do gazu ziemnego, to najlepszym rozwiązaniem będzie wówczas zakup kotła opalanego różnymi formami drewna. Piec z automatycznym podajnikiem wykona za nas większość roboty. Naszym zadaniem będzie jedynie zaglądanie do niego jakieś 2 razy w tygodniu i uzupełnienie opału. Palenie peletem jest czyste. Nie ma tyle popiołu, spala się on praktycznie w całości. Nie ma brudu i smrodu siarki. Tona peletu kosztuje około 700 zł. Rocznie można zużyć różnie, od 3 do 5 ton. Nie jest to więc rozwiązanie najtańsze, ale na pewno dość wygodne i dostępne dla każdego.

Powyższe 4 sposoby ogrzewania domu są na pewno najpopularniejsze. Niektórzy decydują się ponadto na ogrzewanie olejem opałowym. Jest to rozwiązanie bardzo wygodne, ale dość drogie. Roczne ogrzanie 120-metrowego domku może wynieść nawet 10 tys. zł.

Istnieje także coś takiego, jak gruntowa pompa ciepła. To z kolei sposób niebywale wygodny, ekologiczny. Rachunki za ogrzewanie są stosunkowo niskie, porównywalne do tych przy węglu kamiennym. Odchodzi jednak magazynowanie opału. Nie wymaga takie ogrzewanie żadnego wysiłku. Jest zupełnie bezobsługowe. Problemem dla wielu osób jest konieczność poniesienia bardzo dużego wydatku na początku. Założenie pompy ciepła to koszt nawet 50 tys. zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *